Zaloguj
Drukuj
16.04.2010.
S.O.S. Bratek

bratek.jpg

W niedzielę 21.03.2010 r. został potrącony przez samochód. Leżał na
  poboczu aż pewna pani zabrała go da auta i przywiozła do kliniki.
Uratowała mu życie. Pokryła koszty leczenia do wczoraj. Pies był we
 wstrząsie. Nie chodził. Nie sikał, nie dawał oznak życia. Leczenie
  spowodowało ze je sam, pije, ale ciągle wygięty jest w lewą stronę, nie
  wstaje i mamy wrażenie ze nie widzi. Lewa strona ciała jest sztywna
  (łapki).
  Wygląda to źle. Lekarze sugerują uśpienienie..
  Ja chce walczyć. On patrzy Ci w oczy, choć Cię nie widzi, liże po rękach I
  CHCE ŻYC!!! Walczy o niego dr Swadźba i sugeruje Brno. Nie mam na to
pieniędzy a nie wiemy, co się stało w jego głowie czy kręgosłupie. Musimy
  to wiedzieć zeby działać i pomóc biedakowi!
  Błagam Was o pomoc.
  Paliwo dajemy, auto, siebie, miejsce, rehabilitację. Potrzebne pieniądze
  na badania i kiedyś dom dla BRATKA!
 
  Pies jest stale na lekach znieczulających, ale ma czucie głębokie we
  wszystkich kończynach. Jest nadzieja!!!
  POMÓŻCIE. Liczy się każdy grosz i CZAS!!!!!!!

  wątek na dogomanii

 
  Wpłaty prosimy kierować na konto:
 
  FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT
  41-508 Chorzów - Maciejkowice
  ul. Antoniów 1
Numer konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001
  IBAN PL93 1560 0013 2367 0569 2079 0001
  SWIFT GBGCPLPK

  z dopiskiem "Ratujemy BRATKA"
 
  Dziękuję Wam za każdy grosik....
 

 
karmimypsiaki.jpg